Loading

Zmysłowa kąpiel… jakie wywołuje to w Tobie skojarzenia? Zamknij oczy. Co widzisz? Najprawdopodobniej wannę wypełnioną po brzegi ciepłą wodą, z mnóstwem piany. Zapewne panuje półmrok, palą się świece, być może zapachowe. Co jeszcze jest w Twoim wyobrażeniu? Jakaś muzyka? Jaka? Przypuszczalnie spokojna, kojąca, wyciszająca… Lampka wina? Mmmm no jasne…

To jest właśnie obrazek, jaki z pewnością większości z nas kojarzy się ze zmysłową kąpielą. I słusznie. Wiecie, dlaczego właśnie to tak nas odpręża i relaksuje? Wierzcie lub nie, ale zanurzenie się w ciepłej wodzie, w ciszy (lub we względnej ciszy), w półmroku, z delikatnymi odgłosami falującej wody gdzieś w tle, odbierany jest przez pewną część naszego mózgu jako chwilowe zanurzenie się w najbezpieczniejszym, najwspanialszym, najcudowniejszym miejscu na świecie – w łonie matki.

Ale do rzeczy. Bez względu na to, czy przygotowujemy taką kąpiel dla siebie czy dla partnera, czy też dla siebie i partnera, można to zrobić byle jak albo porządnie. Obstawiam, ze wybieramy opcję „de lux”.  A zatem jak się do tego zabrać?

  1. Fundament, czyli komfort psychiczny i fizyczny. Kąpiel to punkt kulminacyjny. Ale nie może kończyć się wraz z wyjściem z wanny. Niech błogostan potrwa jeszcze chociaż chwilę… w miękkiej pościeli albo z książką pod kocem, ale na pewno nie w kuchni przy zlewie czy z rurą od odkurzacza w rękach.
  2. Zlikwiduj intruzów, zanim się pojawią – wycisz telefon (i w żadnym wypadku nie zabieraj go ze sobą/wami do łazienki), oddaj dzieci dziadkom, wyłącz domofon, komputer, itd.
  3. Zaplanuj czas i miejsce – planujesz czas pracy, czas na aktywność fizyczną, spotkania ze znajomymi, wizytę u lekarza… Kąpiel też zaplanuj. Zarezerwuj na nią czas.
  4. Zadbaj o samopoczucie – jeśli przygotowujesz kąpiel dla partnera lub dla was obojga – nie zapomnij o słowach… To nie jest czas i miejsce na uszczypliwości, na opowiadanie, co w pracy, na narzekanie na szefa czy zwierzanie się z problemów. Powiedz lepiej, co Cię w niej/nim pociąga, dlaczego jest wyjątkowa/y, za co ją/go podziwiasz. Jeśli kąpiel przygotowujesz dla siebie, pomyśl o sobie właśnie – co w sobie lubisz, co wielkiego udało Ci się w ostatnim czasie, co sprawiło Ci ostatnio największą przyjemność, co jeszcze chciałbyś/chciałabyś zrobić dla własnej przyjemności…
  5. Podotykaj… nie świntuchu! Nie tak 😉 Umyj jej/jemu/sobie plecy, zrób masaż głowy przy okazji mycia włosów, masaż stóp, pleców… Jest szereg możliwości.
  6. I pamiętaj o „schemacie”, czyli ciepła woda, piana lub olejek do kąpieli, półmrok, świece, cisza i spokój lub kojąca muzyka gdzieś w tle, ewentualnie lampka wina.

Brzmi pretensjonalnie? Być może… ale jeśli wszystko dobrze zorganizujesz, efekty mogą Cię zaskoczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top